poniedziałek, 20 stycznia 2014

20.01.2014r. PONIEDZIAŁEK

Ten poniedziałek był taki sam jak poprzednie . Nudny,ponury i do tego było ponad -10 C . Więc szłam do szkoły cała opatulona od stup do głowy . Niestety jak to zawsze ja musiała wstać o 07:02.Wszystko robiłam w pośpiechu . Jedną ręką myłam zęby a drugą zakładałam buty . Dzisiaj do szkoły ubrałam czarne spodnie , czerwoną bluzkę z  takimi wyciętymi kokardkami i na to czarny sweterek . Kiedy wyszłam na autobus była 07:24 myślałam , że nie zdążę bo jeździ o 07:29 a niekiedy przyjeżdżał wcześniej . Ale jednak okazało się, że musiałam jeszcze czekać. Myślałam , że stanę się ludzkim posągiem lodowym haha Kiedy już dojechałam z przyjaciółmi do szkoły oczywiście poszłyśmy do sklepu " żabka " by koleżanka kupiła sobie 3 paczki słonecznika :) . Kiedy przyszłyśmy do szkoły poszłyśmy do szatni by oddać kurtki. Ja z Darią poszłyśmy do nich do szatni, ponieważ pierwsze klasy mają szatnie a drugie i trzecie szatnię główną .. kolejka do tej głównej była nieziemska .. czekałam i czekałam aż się doczekałam. Kiedy usiadłam w szatni na podłogę musiałam od razu włączyć muzykę bo było cicho inaczej niż zwykle . Do szatni przyszło mało osób chyba dlatego, że mieli pierwszy wf. Po dzwonku na lekcję leciałam schodami na drugie piętro . Zaczęłam ten dzień matematyką i na przywitanie kartkówka z Twierdzenia Pitagorasa i obliczania . Twierdzenie napisałam calutkie i mam nadzieje , że dobrze ale na zadaniach już poległam bo zapomniałam wszystko podnieść do 2 potęgi ..okej więc następną lekcją był niemiecki . Zapowiadała sie kartkówka z liczb od 1 do 100 tak dla przypomnienia ale okazało się , że nasza kochana pani przełożyła ją na piątek podajże . Na niemieckim robiliśmy poprawę sprawdzianu z którego dostałam 2 :D ale i tak wychodzi mi 3 na koniec huh. Następnie zajmowaliśmy się pisaniem dat. To jest wzięte z kosmosu .! ale dobra nie narzekam .. bywało gorzej i to znacznie gorzej . Jednak ten dzień był jeszcze gorszy niż myślałam następna była historia . Oczywiście tradycją było to, że brał do odpowiedzi co lekcję 3 albo nawet 4 osoby. I dziś znajdowałam się miedzy nimi. Dostałam jedynkę ale mi to wisi . Potem mieliśmy obok sali od historii salę od Polskiego . Na koniec semestru mam 3 xd aha a na polskim były same nudy poprawa testu gdzie otrzymałam 2 . Myślałam , że na strzelnicy będzie fajnie i będę mogła się odprężyć i postrzelać ale jednak co dziś takiego mieliśmy pecha z klasą .. poszła za nas inna klasa . Mieliśmy 2 godziny siedzenia w szatni ale szczerze mówiąc wolę siedzieć w szatni.PO dwóch godzinach wf mieliśmy chemię . Temat jak zawsze nudny i jak zawsze notatka kurde na 2 strony . A na dodatek tak szybko mówiła , że nie nadążałam . Po lekcji musiałam iść do biblioteki szkolnej by oddać książkę pt " balladyna " a wypożyczyć " Romeo i Julia ".Kiedy przyszłam do domu moja siostra poprosiła mnie żebym jej pościągała piosenki na telefon. Po 20 min. wyszła z swoją znajomą , przyjaciółką Sylwią a ja wzięłam laptopa do siebie i weszłam na fb , ask'a oraz tt .Jakoś po godzinie położyłam się do łóżka i włączyłam sobie film .. ale niestety zasnęłam . Obudziłam się jakoś o 21:30 i poszłam zrobić sobie coś do jedzenia . Następnie oglądałam sobie avon i zamawiałam :) .A teraz siedzę na łóżku z muzyką w tle i piszę haha okej no to Dobranoc wszystkim <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz