środa, 22 stycznia 2014

22.01.2014r. ŚRODA

Dziś poszłam sobie spać po 02:00 i nie mogłam rano wstać . Mama się nade mną ulitowała i pozwoliła mi iść na 08:50 hah . Wyspałam się i to nawet nieźle . Wstałam równo o 08:00 i poszłam jak zawsze do toalety by się odświeżyć . O 08:30 poszłam się umalować , kiedy skończyłam była już 08:45 więc musiałam pędem lecieć na przystanek , ponieważ miałam o 08:50 autobus. Jednak miałam szczęście i zdążyłam na czas .W szkole byłam o 09:00 więc weszłam do sali gdzie miałam EDB . Jednakże w sali było bardzo mało osób . Nie było Kasi , Nikoli , Amandy , Sandry , Damiana , Kasi , Kamila . Zobaczyłam Zuzię i usiadłam na swoje miejsce . Zuzia opowiedziała mi o niemiłej sprawie która ją spotkała dziś w szkole. Mianowicie pani kazała iść dwóm osobą do sklepu po talerzyki i widelczyki . Sandra się zgłosiła i Zuza . Amanda poszła z nimi kiedy dziewczyny poszły po kurtki pani ich nie chciała wypuścić . Potem dziewczyny usłyszały od kogoś , że mogą iść tylko dwie osoby to Amanda wepchnęła się Zuzi i powiedziała jej , że ma iść do klasy bo ona nie robiła sałatki i ona pójdzie z Sandrą do sklepu. Zszokowało mnie jej zachowanie w stosunku do Zuzy . Po edb mieliśmy Angielski. Jak zawsze nudny i nieciekawy .. nigdy nie lubiłam . Po angielskim mieliśmy polski gdzie było nawet bardzo fajnie :) . Robiliśmy wykresy zdań . Po Polskim nastąpiła najgorsza lekcja w życiu ... Fizyka . Ale jakoś czas minął szybciej niż na edb i angielskim . Po Fizyce poszłam z Pauliną na obiad . Dziś były jakieś kopytka z surówką . Dało się zjeść a nawet było dobre .Na godzinie wychowawczej jadłam sobie jabłko . mmm było bardzo słodkie :) . Pani dała nam kartę z ocenami haha przeżegnałam się gdy ją zobaczyłam najgorsza karta w moim życiu .! .A oto dowód zbrodni :
Potem gadała nam o tym , że nasza klasa ma średnią poniżej 3,00 a mamy 2,90 hahah w zeszłym roku byliśmy na trzecim miejscu zaraz po klasie sportowej i anglojęzycznej . Więc była zszokowana . Po godzinie wychowawczej były zajęcia wyrównawcze , robiliśmy wianki ale nikt nic nie przyniósł oprócz Moniki i Patryka . Po szkole leciałam szybko do szatni po kurtkę i poszłam z Zuzą do toalety . Po 10 min wyszłyśmy bo bawiłam się w toalecie bananową pianką do mycia rąk .. ona przepięknie pachnie *o* . Potem szłyśmy na pieszo z Gracjanem . Umówiłam się z nim na biegi koło rzeki :) . W piątek trzymajcie za mnie kciuki . Kiedy doszłam do biedronki przeszłam na drugą stronę na autobus a Zuza poszła do domu .Czekałam niecałe 5 min . towarzystwa dotrzymał mi Damian który też czekał na autobus . Po 20 min byłam już w domku i położyłam się na tapczan i oglądałam telewizor do 18:00 a potem się uczyłam . Tak minął mój kolejny nudny dzień . Dobranoc <3


1 komentarz: