wtorek, 21 stycznia 2014

21.01.2014r WTOREK

Dziś nie spałam całą noc . Nie wiem dlaczego ale od pewnego czasu jak przychodzę do domu to kładę się na tapczan lub u mamy i oglądam telewizję i nagle budzę się u siebie o np.23:00 . Muszę to jakoś zmienić i dziś spróbuję pójść wcześniej spać . Odchodzę od tematu okej . Leżałam sobie w łóżku do 5:40 i wstałam by umyć włosy. Kiedy umyłam puściłam sobie składankę na YouTube . Kiedy już umyłam włosy poszłam postawić wodę na herbatę . Dziś w szkole byłam ubrana w niebieskie spodnie , czarną koszulkę z jakimiś yhm budynkami czy coś oraz czarny sweterek . Kiedy miałam już herbatę zrobiłam sobie kanapkę z pomidorem i ogórkiem . O 06:40 zaczęłam się malować a jeszcze przed tym zrobiłam lekcję i spakowałam się do szkoły . Weronika ( moja siostra ) przyszła o 06:35 z nocki i zrobiłam nam kakao *o* . Do autobusu miałam grubo ponad 30 min . więc nie wiedziałam co robić i weszłam na tt. Szkołę zaczęłam lekcją matematyki i obliczaliśmy jakieś chińskie zadania no po prostu koszmar . Następne 2 godziny lekcji mieliśmy mieć wf ale ćwiczyło tylko 5 osób i przez te dwie godziny siedziałyśmy w szatni ale na samej górze . Ja , Amanda , Zuza i Sandra gadałyśmy nie wiadomo o czym heh . Po tych lekcjach zaczął się angielski z którego mam niestety 2 ale co mi tam hah . Na angielskim robiliśmy czas Prezent Perfect czyli łatwiutki .
Na następnej lekcji mieliśmy mieć wos ale nie było pani i mieliśmy lekcję fizyki z jakąś panią której wg. nie zam xd . Na lekcji byłam dwa razy przy tablicy i robiłam zadania . Mój kolega Tomek niestety miał łatwiejsze a ja już natrafiłam na mega trudny i potrzebowałam pomocy pani . Ale udało się :) . Po fizyce mieliśmy wdż na którym oglądaliśmy film ale nauczycielka wyłączyła bo każdy gadał a nawet film ciekawy był . Ja z Amandą siedziałyśmy z tyłu a Sandra z Zuzą przed nami . Kiedy tak siedziałyśmy Sandra i Zuzia miały dwie paczki czipsów .. chociaż podzieliły się ale wyglądało to tak jakby udawały , że nas nie widzą itp.
Ale nie mam im tego za złe . Adrian i Maciek mieli też ale kukurydziane więc podeszłam spytałam się Maćka on pozwolił to wzięłam garść i uciekłam do Amandy . Kiedy już skończyły nam się chrupki to szukałyśmy kasy u siebie by kupić jedną paczkę . Amanda znalazła 50gr. ale ja miałam 2zł ale rano je wydałam na picie. Oliwia jednak miała pieniądze i od nie pożyczyłyśmy też 50gr. poszłam do sklepiku pod pretekstem namoczenia gąbek . Kiedy tak wyszłam z sali skierowałam się w stronę toalety . Dobrze , że tam poszłam bo przed nosem przeszły mi dwie kobiety które są pedagogami w szkole . Kiedy już weszły do jakieś sali ja podbiegłam do sklepiku i poprosiłam o te chrupki . Do sali miałam 3 kroki więc musiałam schować czipsy pod sweterek . Kiedy doszłam do ławki upadły mi na podłogę i pani tak dziko popatrzała ale dobrze , że nic nie zauważyła , Po wdż mieliśmy polski na którym robiliśmy zdania podrzędnie złożone . Nie jest trudny ale i też nie łatwy .Polski szybko minął i mogłam iść na zespół wokalny do sali 115 . Kiedy weszłam już Kasia i Daria rozmawiały z panią . Dowiedziałam się ,że będziemy śpiewały na drzwiach otwartych . Myśleliśmy nad piosenkami i zaproponowałam Enej Skrzydlate Ręce . Kiedyś przygotowywaliśmy się do konkursu i chcieliśmy to zaśpiewać . Więc już mamy jedną piosenkę ale trzeba sobie słowa przypomnieć . Na 15:20 miałam zajęcia z tańców w szkole. Kiedy weszłam na salę jacyś ludzie grali sobie w kosza . Ja musiałam iść z Patrycją i Dosią do góry by się przebrać . Kiedy weszłyśmy do sali grupa miała już do połowy układ więc na początku nic nie wiedziałam co mam robić . Dopiero po jakiś 10-15 min.już umiałam układ ale muszę jeszcze poćwiczyć z Patrycją . Kiedy skończyły się tańce poszłyśmy się przebrać i udałyśmy się na autobus . Czekaliśmy tylko 5 min i napotkałyśmy siostrę Angeliki czyli Neli . Kiedy weszłam do domu od razu poszłam do salonu i oglądałam " Trudne Sprawy " z mamą . Po jakiś 10 min . przyjechała ciocia z wujkiem i psem . Pies sobie latał po podwórku ale potem trzeba było go wpuścić do domu . Sarę i  Dorę zamknęłam w swoim pokoju . Pies cioci jest przepiękny . Ale na początku był troszeczkę strachliwy . Kiedy się już oswoił tylko trzeba było go głaskać hah . Miałam całą rękę w jego sierści . Nawet nie wiedziałam kiedy zasnęłam na tapczanie mamy .Obudziłam się po 22:30 i zjadłam kolację . Okej Dobranoc miłej nocki oraz kolorowych snów <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz